...

...

Anna de Noailles – Jesień

Teraz nadszedł wrzesień w zimnych promieniach:
Wiatr będzie przychodzić i bawić się w pokojach,
Ale dziś rano dom spowija ostre powietrze,
A on sobie pozwala, aby szlochać w ogrodzie.

Jakżeż wszystkie głosy lata zostały zdławione!
Dlaczego na pomnikach nie wiszą chusty żałobne?
Sądzę, że wszystko jest zziębnięte, drżące i się lęka,
Że będzie hulający wiatr i tak samo lodowata woda.

Liście na wietrze jak oszalałe pędzą,
Chciałyby dotrzeć tam, gdzie ptaki latają,
Ale wiatr je zbiera i kieruje na ich drogę:
Jutro będą wszystkie umierać przy stawie.

Cisza lekka i spokojna zalega przez chwilę,
Wiatr cichnie i przechodzi jak grający na flecie.
Jeszcze cichsze staje się wszystko dokoła
I miłość, która się bawi pod dobrocią nieba.

Wraca się, by ogrzać przed ogniem, co się pali
Swoje dłonie pełne zimna i zmarznięte nogi,
A stary dom będzie tym, co się zmienia,
Drżyjcie i wzrusz czajcie uczucia przemienienia...

Przełożył Ryszard Mierzejewski

kolejne >

vitaawe

vitaawe

archiwum

ulubieni

+ dodaj do
ulubionych

[?]

(brak komentarzy)

dodaj komentarz

kolejne >