jasne...

jasne...

to tak do kompletu z tym:
http://www.garnek.pl/rafalr/21764429/no-i

dodane na fotoforum:

grafol

grafol 2012-08-05

Generalnie psy w lesie to pomyłka ale co to to ten otok ?

rafalr

rafalr 2012-08-05

powróz...

generalnie kiedyś nikt się psów nie czepiał
a teraz wszędzie jakieś ograniczenia...
pies w lesie sporo lepszy niż ludzkie młode,
co gałęzie łamie, ryczy o byle co i inne takie...
w połączeniu z niektórymi zdziwaczałymi
rodzicami, którzy idą za modą wychowania
bezstresowego, sprawia to, że byłbym skłonny
te istoty izolować...

karma

karma 2012-08-05

zakaz wyprowadzania psów był mocniejszy;)...las, las ma swoje prawa a otok jest to rodzaj paska, smyczy do prowadzenia psa tropiącego i do szkolenia.

karma

karma 2012-08-05

Hahaha...co do izolowania niektórych "stworzeń" zgadzam się

rafalr

rafalr 2012-08-05

wielokrotnie właziłem z niejednym psem
do lasu i zawsze bez otoka, gdzieś
wybiegać się musi...
ciekawe przy tym jest to, że żaden
z nich nie pozostawił w lesie butelki,
puszki, torby po chipsach ni innej
nie rozkładającej się substancji/przedmiotu...

karma

karma 2012-08-05

...pies nie jest bezpieczny w lesie, pamiętacie przypadki postrzelenia i zastrzelenia...

karma

karma 2012-08-05

pies prezentuje inny poziom kultury...tzn wyższy ;)

rafalr

rafalr 2012-08-05

zgadza się, członkowie koła łowieckiego
mają prawo go odstrzelić czy to przez
pomyłkę, czy celowo...
takie ryzyko ponoszę też ja włażąc tam,
gdzie ni ścieżki nie ma...
co z tego? nic nie trwa wiecznie

rafalr

rafalr 2012-08-05

dodatkowo dziwi mnie fakt, że za zastrzelenie
nieuwiązanego psa myśliwy nie ponosi
odpowiedzialności a za człowieka owszem...
winno być odwrotnie, bo to psów na świecie
jest mniej i bez wątpienia są mniej szkodliwe
niż rasa ludzka...

karma

karma 2012-08-05

wszystko jest sprawą sumienia...myśliwi też nie odpowiadają za bronowanie ścieżek leśnych by zwierzyna miała trudniej w ucieczce...temat rzeka
...zresztą prawa słabszych ogólnie rzecz ujmując średnio są w Polsce przestrzegane...dotyczy to ludzi ,zwierząt...
Na świecie są prywatne kliniki dla zwierząt wyposażone w super medyków,sprzęt, ludzie ratują za wszelką cenę życie swoich przyjaciół....daleko nam do tego z różnych powodów

rafalr

rafalr 2012-08-05

w Polsce to nawet ludzi rzadko za wszelką cenę ratują,
choć z niezrozumiałych dla mnie względów określa się to
jako priorytet...
tak jak mówisz, temat rzeka - jest ich sporo...

karma

karma 2012-08-05

Z ratowaniem bywa różnie...ale masz rację, zgadzam się w kwestii niezrozumiałych priorytetów....
Do następnych tematów ;)

lidia23

lidia23 2012-08-05

zgadzam się z jedną i drugą stroną dialogu,aczkolwiek ja swoje psy prowadzę zawsze na smyczy!
od momentu kiedy mała -czarna wtedy może 3 letnia odbiegła mi za sarną w wielki las gdzie nie było śladu człowieka i nie było jej 11 godzin i prawie tyle jej szukalismy a ja zjadłam ze 4 tabletki na uspokojenie!przyszła sama o 4 rano ale 3 dni chodziła ogłupiała!

lidia23

lidia23 2012-08-05

dodam jeszcze że cieszę się że mieszkam na wsi ,bo mój pies -jeden i drugi -mogą zrobić kupkę tam gdzie mają ochotę!

karma

karma 2012-08-05

Hej Lidia....pies ma zdecydowanie trudniejsze życie w mieście....ale tak naprawdę potrzebuje miłości prawda ?

rafalr

rafalr 2012-08-05

lidia23> i na co był ten stres skoro mała, czarna
sama se poradziła?
Sądzisz, że po tym doświadczeniu i trzydniowym
dochodzeniu do siebie powtórzyłaby ten wyczyn?
chyba nie...

paubia

paubia 2012-08-05

oj na pewno wszyscy się stosują do przepisów..

lidia23

lidia23 2012-08-05

NA PEWNO TAK!!!
biega za wszystkim co się rusza i w ogóle mnie nie słucha!!!
(bezstresowe wychowanie...)

lidia23

lidia23 2012-08-05

re;hej-karma-nie zauważyłam wpisu-
tak! zgadza się!pies w mieście ma dużo trudniejsze zycie,ale to też zależy od właściciela!
niektórzy jeżdżą z psami poza miasto-do lasu a inni to mają gdzieś!ale w takim układzie po co im pies???
a jeszcze gorzej jest na wsi!
tutaj ludzie mają psa żeby go mieć całe życie przywiązanego na łańcuchu!
gdy ja idę z moimi psami na spacer to patrzą na mnie jak na jakieś zjawisko z 23 wieku!!!
jedynie ludzie z miasta którzy mają koło mnie domki letniskowe -mnie rozumieją!
i nieraz mi mówią że to rzadkie zjawisko na wsi żeby ktoś szedł z psem na spacer...
na wsi dużo się w ostatnim czasie zmieniło!
jest to samo co w mieście-łazienki,komórki,komputery.
ale niestety mentalność ludzi się nie zmieniła!

karma

karma 2012-08-05

Lidia :)...tak, zależy to od właściciela...przypomniałaś mi problem psów na łańcuchu, umknęło mi to...Zwierzę w domu czy przy zagrodzie to sprawa odpowiedzialności za jego los...na wsi dochodzą inne zwyczaje wynikające z tego,że zwierze jest traktowane jako produkt a psy z założenia mają zadanie stróża, bez względu na ich przygotowanie do tego.Mentalność...to sprawa często nie do pokonania, wymaga zmiany spojrzenia...wieś się zmienia, wieś też się starzeje a młodzi mogą przynieść świeże spojrzenie jeśli mają ambicje coś osiągnąć, zmienić...
może to się uda :)

lidia23

lidia23 2012-08-05

jeśli chodzi o psy-młodzi nic nie zmienili i nie zmieniają...
ale oni bardziej interesują się komputerami niż żywymi stworzeniami..

gramka

gramka 2012-08-05

Znam pojęcie ''otok czapki'' i Otok wieś w zachodniopomorskiem ..niedaleczko ode mnie ..

rawiak

rawiak 2012-08-06

Może chodzi o otok lasu....

karma

karma 2012-08-06

hahahaha....widzę ,że słowo otok niepokoi ;)

rafalr

rafalr 2012-08-06

grunt by nie spędzało snu z powiek...

dodaj komentarz

kolejne >