Jak Garnek, to i trochę fotograficznej kuchni :-)

Jak Garnek, to i trochę fotograficznej kuchni :-)

W takim namiociku (to widok od tyłu) fotografowałam w tym roku bataliony i inne ptaki na rozlewiskach Biebrzy. W porównaniu do naszych poprzednich pomysłów to jak willa wobec szałasu. Tańcować w nim raczej się nie da, ale poleżeć już tak, nawet od biedy usiąść. Ważne, że jest sucho, bo podłoga chroni mnie i sprzęt, a poprzednio nie raz trzeba było zmieniać ubranie.
Najważniejsze, że ptaki zaakceptowały nowy element w środowisku i nie bały się podchodzić bliżej, no może z wyjątkiem batalionów, które trzymały pewien dystans.

wojci65

wojci65 wczoraj

Jest garnek, musi być i chochla...

karbo

karbo wczoraj

Świetna czatownia...

wydra73

wydra73 1 godz. temu

Jestem pełna podziwu i odegnanego przerażenia, że miałabym tu tkwić i czekać, czekać, czekać.... Plus obsługa aparatury. Czasem miło jest pogodzić się z własną niedoskonałością.

hellena

hellena 12 min. temu

Świetna rzecz taki namiocik, trzeba mieć trochę cierpliwości i czas, ale większa szansa na udane i ciekawe zdjęcia.

dodaj komentarz

kolejne >