Znajomi wpadli:)

kolejne >

anulkaz

anulkaz

archiwum

ulubieni

+ dodaj do
ulubionych

[?]

alik61

alik61 2016-04-02

Już martwiłam się o Ciebie.....;)

anulkaz

anulkaz 2016-04-02

re:Alik, trochę chorowałam, ale pomógł mi tym razem apap fast przeziębienie i już jest ok.Dzięki za troskę:)Serdecznie pozdrawiam.

milka69

milka69 2016-04-02

pysznośći....nie zażywaj apapu to lek który ma skutki uboczne.

klaus

klaus 2016-04-02

MIŁEGO WIECZORU I UDANEGO,SŁONECZNEGO WEEKENDU:)))

alik61

alik61 2016-04-02

uważaj na siebie!!!:)życzę zdrówka i uściski ślę♥

anulkaz

anulkaz 2016-04-02

re:Milka wszystkie leki mają skutki uboczne, ważne że mi pomógł:)

reni51

reni51 2016-04-02

u ciebie zawsze coś dobrego to znajomi lubią wpadać.

pantoja

pantoja 2016-04-02

Znajomym nie chce się piec lub gotować i wykorzystują Twoje zdolności. Wiedzą, że zawsze masz lub zrobisz coś dobrego. Też lubię gotować i piec ale nie lubię takich co na tzw. krzywy ryj* za często wpadają:)
Kiedyś w Wigilię o godz.21.30 czwórka krewnych zastukała do drzwi z takim tekstem: *u Ciebie zawsze jest co zjeść i na pewno masz jeszcze pierogi i grzybową. Nam się nie chciało przygotowywać byliśmy już u Romków ale jedzenie u nich nie takie smaczne jak u Ciebie.*, dodam, że przyjechali z pobliskiego miasta (ok.35 km). Wiedzieli, że w Wigilię na pewno ich podejmę kolacją bo zawsze robię za dużo ale od tej pory krzywo nie nich patrzę i nie zapraszam nawet na impresy okolicznościowe. Ta kuzynka nie lubi gotować i nie bardzo umie:)

anulkaz

anulkaz 2016-04-02

re: Pantojo, nie wpadli na krzywy ryj hihihih:)Przywieźli pyszny serniczek, piwo śliwkowe, ja dołożyłam ciasteczka i zrobiłam kawę:)
Też kiedyś miałam takich gości, ale już nie przyjeżdżają.

lisek52

lisek52 2016-04-02

Apetyczne kolorowe ciasteczka.

slawa1

slawa1 2016-04-02

Apetycznie pokazane.Pozdrawiam serdecznie.

astra40

astra40 2016-04-03

Ale ładne ciasteczka!

krycha2

krycha2 2016-04-03

Z tymi gośćmi to różnie bywa...W zeszłym roku znajomi ...no może taka dalsza rodzina "zaproponowali" nam żebyśmy przyjęli do siebie ich syna 20 latka ...bo on nie pracuje, całymi dniami śpi a że mój mąż , były wojskowy i miał kiedyś kompanie wojska na tzw. wychowaniu to i wychowa ich syna..A mąż pyta jak oni sobie to wyobrażają?..Skwitowali to tym,że dasz mu w d...to poczuje co to życie...Mąż się zdecydowanie odciął od tego bo i on miałby być na naszym utrzymaniu...Od tamtej pory nie ma nawet sms-u od nich...Mamy spokój.Są ludzie i ludziska...jedno wykorzystają dobroć a inni są wdzięczni za każde dobre słowo...Anulko, masz dobrych znajomych...nie wykorzystali i sami też się "dołożyli"...pozdrawiam.

dodaj komentarz

kolejne >